Od kilkunastu lat Urząd Stołecznego Miasta organizuje konkurs o nagrodę literacką w czterech kategoriach: prozy, poezji, literatury dziecięcej i książek o Warszawie. W tym roku odbyła się kolejna, dwunasta już edycja tego konkursu, Do rywalizacji zgłoszono około 1500 książek, z których jury mozolnie wybierało dwunastkę nominowanych, a potem zwycięzców. W kategorii książek o Warszawie ostatecznie nagrodzono książkę Andrzeja Żora „Dom. Historia Przytułku św. Franciszka Salezego”. A dzieje tej dobroczynnej instytucji były ściśle związane z losami rodziny Blochów. Jan Bogumił Bloch znany z działalności filantropijnej (o czy doskonale wiedzą czytelnicy tej strony) ofiarował pod budowę Przytułku grunt o powierzchni około 4 tys. m2, który wcześniej nabył na warszawskim Solcu. Obiekt zaprojektowany przez Władysława Marconiego został oddany do użytku w grudniu 1897 roku, zaś na jego budowę, wyposażenie i prowadzenie złożyły się dotacje znanych obywateli Miasta z różnych warstw społecznych oraz środki ze zbiórek publicznych. Rodzina Blochów zaangażowała się aktywnie w budowę i funkcjonowanie Domu, przeznaczając na ten cel spore środki finansowe i poszerzając przeznaczone na ten cel grunty. Jedną z grona inicjatorów i sponsorów była córka Blocha Aleksandra Weyssenhoff, która po utworzeniu w 1903 r. Towarzystwa Przytułku została jego prezesem i pełniła tę funkcję aż do wybuchu II wojny światowej. Członkinią Zarządu Towarzystwa była też żona Jana Bogumiła – Emilia z Kronenbergów i uczestniczyła w jego pracach do ostatnich chwil życia; zmarła w 1921 r. W pracach Towarzystwa brały też udział pozostałe córki Blochów: Maria Kościelska, Emilia Hołyńska i Janina Kostanecka.

Dom przetrwał burzliwe zakręty historii. Zbudowany jeszcze w okresie zaborów, był świadkiem dwu wojen, odzyskania niepodległości w 1918 r., przewrotu majowego w 1926 r. (mieszkańcy mogli, patrząc ku górze w stronę Mostu Poniatowskiego, oglądać wielokrotnie opisywane spotkanie Prezydenta Wojciechowskiego i Marszałka Piłsudskiego), trudne lata odbudowy i kłopoty instytucji obywatelskich w latach ludowej władzy, a następnie problemy z ustrojową transformacją. Przetrwał pod tą samą marką ponad 120 lat, działa do dziś, zaś Towarzystwo ma ambicje, by pełnił on nie tylko funkcje domu opieki, lecz stał się ważnym centrum kultury na warszawskim Powiślu. Docenienie książki Żora jest nie tylko podkreśleniem walorów książki, lecz także wyrazem zainteresowania władz Miasta historią i działalnością instytucji obywatelskich.